ptak na patyku
2009-11-20 – 6:14

Opolskie dzielnice peryferyjne śmierdzą. Śmierdzi i dusi w Grudzicach, w Gosławicach, w Zakrzowie, w Wójtowej Wsi i na Półwsi. Cuchnie wszędzie, a czasami gryzie w oczy. Dym ściele się nisko i gęsto. Trwa sezon grzewczy, a piece pochłaniają odpady.
Co może strażnik miejski w kwestii śmieci? Nałożyć mandat za wysypywanie śmieci w miejscu nie do tego przeznaczonym do wysokości 500 zł. W sprawie spalania odpadów w piecach domowych strażnik może prawie nic. Spróbujcie zadzwonić na 986, gdy z pobliskiego komina wydobywa się gryzący dym!
Spala się wszystko: od odpadków z jedzenia po opony. Spalanie zagraża zdrowiu i życiu ludzi!
Do powietrza emituje się szkodliwe substancje: metale ciężkie, tlenek węgla – trujący dla ludzi i zwierząt tlenek azotu, który powoduje podrażnienia, a nawet uszkodzenia płuc, dwutlenek siarki, chlorowodór, cyjanowodór, a także rakotwórcze związki zwane dioksynami.
Ze spalenia 1 kg polichlorku winylu PCV (plastikowe butelki, wiadra, folie, płytki PCV, przewody elektryczne, wykładziny podłogowe, rury itp.) wydziela się ponad 280 litrów gazowego chlorowodoru, który z parą wodną tworzy kwas solny. Z kolei jeden kilogram poliuretanów (gąbki, uszczelki, podeszwy) wytwarza 30-50 litrów cyjanowodoru, czyli tzw. kwasu pruskiego – jednej z najsilniejszych trucizn. Wystarczy?
Kiedy do ludzi dotrze, że wyrządzają sobie i innym niewyobrażalną krzywdę przez spalanie odpadów? Ze z grozą stwierdzam, że nawet niektórzy lekarze wykazują ignorancję w sprawie szkodliwości spalania. ” A cóż komu przeszkadza dym?- pyta światła podobno osoba. Piszę to ponieważ chcę dobitnie opisać niską świadomości Opolan spalających śmieci, kartony, sklejki i plastiki oraz przyzwolenie niektórych.
Nie wszyscy strażnicy w Polsce są bezsilni wobec hajcujących śmieciami. Oto jaki instrument ochrony środowiska mają strażnicy miejscy w Gdańsku. Dzięki specjalnej uchwale Rady Miasta, zainicjowanej przez prezydenta, wraz z pracownikami Wydziału Ochrony Środowiska mogą przeprowadzać kontrole w domach i mieszkaniach prywatnych. Mają specjalne pozwolenie na wejście i skontrolowanie, czym mieszkaniec pali w piecu. Mogą zajrzeć do pieca i sprawdzić, czy nie czekają niestosowne odpady do spalenia. Nie zdarzyło się, by nie zostali wpuszczeni do środka.
W Opolu potrzebujemy natychmiast programu edukacji ekologicznej na temat toksycznego spalania śmieci. Potrzebne są spoty radiowe i telewizyjne, artykuły w prasie, odczyty i lekcje w szkołach, aby uwrażliwić społeczeństwo na sprawy odpadów. Aby uświadomić, jakie straty przynosi ich spalanie.
A Pana Prezydenta Zembaczyńskiego prosimy o naśladownictwo rozwiązań z Gdańska. Świadomość ekologiczną należy budować wieloma sposobami, przy pomocy marchewki i przy pomocy kija.
Zadymione Gosławice
Dlaczego nie można tak bezmyślnie rżnąć drzew? Powód jest prosty – rżnięcie grubych konarów drzew skraca życie lub nawet zabija.
Otwarte rany są zaproszeniem dla owadów i grzybów:
Do tego drzewa nie wyglądają estetycznie:

Ten pan szuka właśnie “co by tu jeszcze urżnąć”… on nie myśli o tym jak zadbać o drzewo aby było ładne i zdrowe.
…na kanwie ścieżki z filmu “Microcosmos”. Poczuj się przez moment owadem w deszczu.
All I need
I’m the next act
waiting in the wings
I’m an animal
Trapped in your parked car
I am holidays
that you choose to ignore…
Jestem następnym aktem
Czekającym za kulisami
Jestem zwierzęciem
Uwięzionym w twym zaparkowanym aucie
Jestem świętami
Które decydujesz się lekceważyć…

To miejskie malowidło wykonane zostało, nie tylko z pomocą spreja, ale i specjalnych narzędzi malarskich. Szpachelką zdrapane zostały resztki starych plakatów. Podobną techniką i starannie namalowane zostały czarne fragmenty.. Patrząc na kupkę zeskrobanych kawałków papieru pomyślałem: Dlaczego plakaciarze nie sprzątają po sobie, gdy plakat staje się nieaktualny?
Hej, hej, Ogrodowi Partyzanci! Taka pora bezroślinna, jaka się właśnie rozpoczyna, nastraja źle ludzi, którzy kochają zieleń. Ale dobrze snuć plany na wiosnę.
Partyzantka ogrodowa nie musi dotyczyć powierzchni płaskich, może rozwijać się w pionie. Zwłaszcza tam, gdzie brak przestrzeni.
Starych murów, bez nadziei na remont, jest w Opolu wiele. A co szkodzi spróbować założyć skalniak na murze. Mogła to zrobić królowa Semiramida w Babilonie, tym bardziej możemy i my. W szczeliny wlepiamy trochę ziemi i wsiewamy tam smagliczkę, ubiorek, skalną lwią paszczę itd. Zobaczcie jaki piękny efekt.

A oto prawdziwe dzieło sztuki ekologicznej, hotel Atheneum w Londynie
Tynkując ścianę hotelu wykonano zagłębienia w murze. Cała ściana zraszana jest wodą od góry. Woda zbierana jest na dole, pompowana do góry i znowu spływa na dół. A jak to poprawia mikroklimat okolicy!
She
Pionowe (wertykalne) ogrody to piękny przykład sztuki ekologicznej. Polecam dzieła Patricka Blanca oraz Michaela Hellegrena.
Uhuhu, ale szybka jest ta nasza gazeta.pl. Tak trzymać!
Już jest gotowy artykuł o 15 jubileuszowym Salonie Zielonej Myśli: Inżynier Mikosza opowiadał opolanom o kolejce gondolowej.

Radia też ostro się zabrały za chwytanie słów, o tym co może sprawić, że Opole będzie naj naj i nie będą np. potrzebne żadne trasy średnicowe z trzema mostami rozcinające Central Park Opole, a my będziemy śmigali z jednego końca miasta na drugi z niespotykaną dotąd ekologiczną szybkością. Tak interesującą osobą był dzisiejszy gość, że zanim impreza się zaczęła, już jedno radio porwało naszego inżyniera na długą rozmowę. Pozostałe grzecznie ustawiły swoje mikrofony na stoliczku:

To było bardzo wartościowe spotkanie dla mieszkańców Opola. Miasto powinno w taki sam sposób wychodzić naprzeciw mieszkańcom, opowiadać nam o swoich pomysłach i dawać możliwość zadawania pytań, na które otrzymamy rzeczowe i ludzkie odpowiedzi. Mam tu na myśli na przykład sprawy śmieci, lokalizacji cmentarzy, czy też wspomnianej wyżej budowy trasy średnicowej i parkingu w Odrze. To jest nasze wspólne miasto, tu rozmawiamy o tym co nas dotyczy i chcemy wspólnie decydować o tym jakie ma być Opole teraz i w przyszłości.

Rozpoczęła się budowa kiblozakątka dla psów na ZWMie. Psi kibel znajduje się tuż przy głównej ścieżce po stronie pętli autobusowej.
To musi być miłość, gdy ktoś obdarowuje bezinteresownie swoje ukochane miasto kwiatami! Miłość do Opola można oczywiście wyrazić również na inne sposoby. Partyzanci ogrodowi obdarowują miasto kwiatami. Graficiarze-artyści, też partyzanci, zamieniają szare zakamarki naszego miasta w kolorowe dzieła. Pomijam oczywiście te fiuibździu podpisy młodzieży, nie rozumiejącej jeszcze miłości do miasta.
Arcydzieło o miłości i partyzant-kosmetyczka miejska:

Stanęłam jak żona Lota zamieniona w słup soli, zobaczywszy nowy wystrój przystanku autobusu nr 3 przy ulicy Oleskiej w Opolu, naprzeciw dawnego Polmozbytu.
Czyżby nowa inicjatywa obywatelska?
Rzeczywiście przystanek ten, mimo upływu lat, nie doczekał się ani ławki, ani wiaty, ani kosza na śmieci, a służy dużej liczbie mieszkańców z osiedla przy ulicy Jankowskiego i z Chabrów. Niestety, mimo niebywałej obywatelskiej akcji, aktualne wyposażenie przystanku nadaje się na stronę Opolskiego Fuj-Fuj
Czyżby mieszkańcy wzięli sprawy w swoje ręce?
Ta leżanka to wrak, ale tym przystanku można wreszcie mile spędzić czas, spotkać ekskluzywne towarzystwo,
zwłaszcza jak się ma coś ze sobą w zapasie. No i wtedy, kiedy nie pada.
Natomiast na pewno nie można dowiedzieć się , kiedy przyjedzie autobus.
Droga dyrekcjo opolskiego MZK . A może szczytną twoją misję :
“Zapewnić naszym Klientom usługi komunikacji miejskiej ukierunkowane na jakość, bezpieczeństwo, ekologię transportu.”
mogłabyś zrealizować na przystanku Oleska-Chabry?
Ja bym prosiła o coś takiego:
Jest to przystanek zgodny z misją firmy MZK: bezpieczny, dobrej jakości i ekologiczny. Ten model jest z Estonii.
pozostałe inspiracje TuTAJ
Patrolować i informować o śmieciach można na różne sposoby. W tym miesiącu promujemy komunikację miejską za sprawą zachwyconego miejskiego podróżnika, który przesiadł się z roweru na komunikację miejską i przesyła nam pozdrowienia z podróży. W tym roku patrolujemy Opole pod kątem występowania dzikich wysypisk. Już niedługo czas podsumowanie, a tym czasem polecamy zapoznać się z listem Wuja Matta w podróży:
Dzień dobry!
Zimno się zrobiło, rowerkiem jeżdżąc po Opolu, łatwo zdrówko stracić (tylko trzeba uważać na a psiki i częściej myć ręce), więc się przestawiłem na autobusy, tylko z autobusów trudno zdjęcia się robi, więc może dam opis tylko. Na trasie linią nr 11 zaczynając od Pużaka, tuż przy ulicy Sosnkowskiego widać wciąż śmieci – fragmenty elewacji budynku “z angielskimi ciuchami” znajdującego się między spółdzielnią Mieszkaniową, a przychodnią przy Fieldrofa. Straż Miejska, z pewnością nie raz tamtędy przejeżdżała i sprawców zaśmiecania miasta ma jak na tacy – wystarczy zatrzymać się i pogonić właścicieli budynku do sprzątnięcia. Dojeżdżając do dworca widziałem ekipę pań zdmuchujących liście wokół fontanny (tej co ma tłukącej się lampy na małej wysokości). To chyba już przesada wydłubywać wszystkie listki ze wszystkich zakamarków i huczeć w porze spacerów mam i babć z dziećmi. Kolejne miejsce zaśmiecone to ta zatrzymana budowa nad kamionką na Rejtana. Tam gdzie są nielegalnie wysypane kupy ziemi wyrzucone są śmieci – jakieś plastiki, miski itp. i tuż kawałek dalej po przeciwnej stronie, w betonowym parkanie stadionu żużlowego znów widać śmieci. Przy wiadukcie to samo. Ktoś w tej okolicy lubi śmiecić. Tylko kto to posprząta? Przed “Rolnikiem” tam gdzie jest plac, na którym Elki trenują “zatoczki”, jest pełno porozrzucanych papierów. Przerażający widok – właściciela terenu trzeba pogonić do posprzątania – papiernisko, że szok. Dalej standardowo, śmieci jest conieco ale nie wymagają specjalnej interwencji. No, a co tam u was słychać w sprawie poprawy dbałości o tereny zielone i drzew. Ruszyło się coś? Na Oleskiej, widziałem, że średnio-mocno podcięli drzewa przy okazji budowy hali sportowej przy szkole. Ciekawe czy przycinka była z odpowiednim nadzorem. A i jeszcze jedno. Fajny przystanek zrobili dla 11, tuż przed zegarmistrzem przy dawnym placu cytruskowym. Zwróciłem na niego uwagę, bo zauroczyły mnie te ładne brzozy w tym trawniczku otoczonym płotkiem. Jak ktoś zadba o taki skrawek to miasto pięknieje. Szkoda, że nie mam zdjęć jak to dawniej wyglądało bo warto byłoby to pokazać jako kolejny odcinek o partyzantce ogrodowej.
Pozdrawiam,
Wujek Matt w podróży.
P.S. W grudniu kupię sobie bilet, ten za 88zł, to napiszę więcej.
P.S2. 11 to całkiem fajna trasa. Muszę jeszcze raz pojechać od końca do końca.
Kolejki gondolowe są tematem spotkania Salonu Zielonej Myśli. Szczegóły tutaj – kliknij po lewej na Salon Zielonej Myśli.
w sali konferencyjnej przy ul. Koraszewskiego 7-9. Ekoforum drugie spotkanie
Wymianka – Swap party nie tylko dla mam. Szczegóły na stronie: mamowo.blogspot.com – Jeśli zastanawiasz się nad ciekawymi imprezami w Opolu, albo wcale na imprezy jeszcze nie chodzisz, to koniecznie wybierz tą i weź coś fajnego ze sobą!