Motocross in the idiotic style
2009-11-10 – 9:29Chłopaki chcę się bawić. Chcą adrenaliny aż po uszy. Wymyślili więc strzelaninę, ale to było mało. W dobie pokoju strzelanina jest nieprzydatna. Zatem wynaleźli sporty ekstremalne, w tym szybką jazdę z rykiem silnika. I koniecznie, żeby coś niszczyć. Jak się niszczy to wzrasta samoocena. Że niby taki jestem macho, co wszystko może.
Motocrossowcy, jak was cross kręci, to macie tor w Winowie. Są też tory w innych miejscach- tu lista. Dajcie spokój wytworom rąk ludzkich i przyrodzie. Wara od nasypu obwodnicy!
Rozjeżdżany nasyp obwodnicy północnej Opola
Działa w internecie strona StopQuadom, na której można zarejestrować incydenty z udziałem quadów i motocrossowców. Dowiesz się tutaj, dlaczego przejazdy szkodzą przyrodzie.
Ryk silników i horror na szlaku w Jarnołtówku
Ten heros jest ostatnim z całej grupy motocrossowców terroryzujących turystów na szlaku pieszym w Jarnołtówku, na skałkach zwanych Karolinkami. Turyści przeżyli horror, gdy cała banda zamaskowanych, pozbawionych tablic rejestracyjnych motocykli wjechała w grupę na szlaku. Tego nie widać na zdjęciu, ale po prawej stronie jest stroma przepaść. Nawet nie ma gdzie uciekać.
Co na to polskie prawo ochrony przyrody? Co na to prawo o ruchu drogowym? Co na to przepisy bezpieczeństwa? Nic, prawo wzrusza ramionami!



